Wracamy!

Po wielu tygodniach przerwy ekipa Biegaj z Dymkiem wraca na biegowe areny.

Przebudzenie nastąpiło już w czerwcu i lipcu. Warto tutaj napisać o naszym występnie na UltraPazurze. Wystartowała siódemka naszych zawodników. Agnieszka Budek i Aneta Turalska zajęły ex-equo 3. miejsce w kategorii kobiet. Również mi przypadło to miejsce w kategorii mężczyzn. W czerwcu fajnym występem na 1000 metrów popisała się Monika Brulińska, która w Warszawie pobiegła 3:46.

Pod koniec lipca Monika po raz kolejny wystartowała na Warsaw Cup Truck na 1000 metrów. Pobiegła na swoim poziomie 3:48. W tych zawodach rok startowy otworzyła Agnieszka Budek, która na 3000 metrów uzyskała 10:53 zajmując przy tym 2. miejsce. Warto dodać uane starty Moniki Brulińskiej w triathlonach!

Jednak prawdziwy „ekipowy” debiut 2020 nastąpił podczas 7. Płockiej Szybkiej Trójki.  Ze względu na brak zawodów miałem chęć wystartować. Lubię konkurencję 3000 metrów na bieżni. Jednak na przełomie czerwca i lipca miałem problemy z ścięgnem Achillesa. Długie spokojne biegi nie sprawiają mi problemu, ale po krótszych i szybszych odcinkach cierpię kilka dni. Zresztą spikerowałem wszystkie Szybkie Trójki i żal mi było „oddawać” imprezę komuś innemu. Skorzystałem też z tego, że impreza odbywa się po południu i z samego rana zrobiłem 25,9 km rozbiegania.

W czasie pierwszych serii pogoda nie sprzyjała szybkiemu bieganiu. Na rozgrzewkę mój Filip w skromnej obsadzie zajął 2. miejsce w biegu dzieci na dystansie 60 metrów. Później do akcji wkroczył „Wujek Jarek”, czyli Jarosław Bieńkowski. Już na wtorkowym treningu widać było, że to nie jest ten Jarek z jesieni. Mimo wszystko Jaro walczył jak mógł i ukończył swój bieg w czasie 13:58.52. Tragedii nie ma, ale stać Jarka na lepsze bieganie. Zresztą szykujemy Jarka pod dłuższe dystanse, więc trójkę traktowaliśmy typowo szkoleniowo.

Następnie wystartowały nasze reprezentantki: Agnieszka Budek i Ola Bigorajska. Budki byłem pewny, bo tydzień wcześniej pobiegła dobrze i wiedziałem, że urwie z tego kilka sekund. Taktyka była taka, żeby przytrzymać się za plecami rywalek na początku biegu, a potem ruszyć. Jednak rywalki nie chciały współpracować i Agnieszka odważnie ruszyła po 300 metrach. Szybko wypracowała dużą przewagę, którą utrzymała do mety. Wynik 10:43.16 uważam za sukces. Takiej zawodnicze jak Agnieszka potrzeba startów do wypracowania szczytowej formy. Na drugi start jest super. Teraz będziemy szukać możliwości startu w biegach na 5 i 10 km.

Ciekawy byłem występu Oli, ponieważ świetnie prezentowała się na wtorkowym treningu. Po cichu liczyłem, że złamie 14 minut. Niestety trenowanie na bieżni różni się od startowania. Czas  14:24.5 to dobry prognostyk przed startem za 2 tygodnie. Razem z Olą startujemy Bieg Obrońców Płocka.

Bardzo liczyłem na start Marka Adamczyka, który poza tym, że rzetelne trenował, sprawiał na treningach wrażenie zawodnika dojrzałego i pewnego siebie. Trochę ta pewność siebie zgubiła Marka, bo zaczął mocno, po 4min/km. Tempa nie udało się utrzymać, ale wynikowo wyszło dobrze, bo 12:45.39. Dokładnie tyle wyznaczyłem Markowi w planie.

Niemal identycznie bieg rozegrał Rafał Wójcik, nowy nabytek w teamie. Zaplanowałem Rafałowi wynik 11:15 i pobiegł 11:15.25. Szacun za waleczność, bo Rafał zaczął od 3:30/km. Później była walka, z której wyszedł obroną ręką.

Jak widać, jeszcze wiele nauki, zarówno przed Rafałem i jak Markiem.

W ostatniej serii biegło moich dwóch najmocniejszych zawodników: Krzysiek Chętka i Paweł Kokocki.
Plan dla Pawła to było złamanie 10 minut. Paweł długo trzymał wskazane tempo. Za jego plecami utworzyła się grupa zawodników, która niestety nie była skłonna do współpracy. Paweł po drugim kilometrze zaczął słabnąć i skończyło się na przeciętnym 10:12:91. Póki co Paweł z wielką motywacją i zaangażowaniem realizuje maratoński trening, więc brakowało dynamitu w nodze. Natomiast Krzysiek Chętka jest na drugim biegunie. Nie może znaleźć motywacji do treningu i start potraktował na zaliczenie. Przebiegł spokojnie w 10:37.29, choć wszyscy doskonale wiemy, że jego możliwości pozwalają na dużo szybsze bieganie.

Później przyszły emocje związane z sztafetami 4×400 metrów. Prezes Tomasz Majewski mówi, że amatorzy nie muszą się ścigać. Szkoda, że nie widział sztafet na Szybkiej Trójce. Zgodnie z moimi oczekiwaniami sztafeta mix walczyła o wygraną. Dzięki dobremu biegowi wszystkich zawodników Krzysiek Chętka mógł wyprowadzić naszą sztafetę na ostatniej zmianie na prowadzenie. W drugiej sztafecie każdy dzielnie walczył o jak najlepszy rezultat i w sumie poszło im całkiem przyzwoicie. Zajęli pechowe 4. miejsce, ale mi zależało na efekcie treningowym i dodatkowej rywalizacji.
Oto nasze składy i wyniki

  1. miejsce mix Biegaj z Dymkiem PRO 4:29

Monika Brulińska 1:11
Paweł Kokocki 1:12
Agnieszka Budek 1:03
Krzysiek Chętka 1:03

  1. miejsce OPEN Biegaj z Dymkiem 4:55

Ola Bigorajska 1:16
Marek Adamczyk 1:14
Jarek Bieńkowski 1:15
Rafał Wójcik  1:10

Zmagania zamknęła Monika Brulińska brązowym medalem na 100 metrów. Rywalizacji toczyła się do ostatnich metrów. Wynik Moniki ze startu wysokiego całkiem dobry 15.79.

Pełne wyniki z zawodów w linku poniżej

http://tkkfplock.pl/index.php/szybka-trojka/aktualnosci/516-przedstawiamy-wyniki-7-plockiej-szybkiej-trojki-3

Przed nami kolejne starty: Bieg Obrońców Płocka, Rykowisko i Bieg Soczewki z BOP. Będzie o czym pisać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *