W żołnierskich słowach o minionej jesieni i statystycznie o sezonie 2017

Nawet w najśmielszych planach nie marzyłem o takim zakończeniu sezonu. Wspaniałe wygrane moich „Gwiazd”, mnóstwo życiówek i miejsc na podium całej ekipy, a przede wszystkim wzmocnienie drużyny kilkoma perspektywicznymi zawodnikami to największe plusy tej jesieni.

W artykule poniżej możecie przeczytać posumowanie wiosny i plany na jesień.

http://www.biegajzdymkiem.pl/krotkie-podsumowanie-wiosny-2017-i-plany-na-jesien/

Runda zaczęła się dziwnie, bo od … triathlonu.  Po raz pierwszy w Płocku odbył się Garmin Iron Triathlon. Wystartowały w nim dwie moje sztafety: damska zajęła 2. miejsce na dystansie 1/8 IM, a męska 4. miejsce w „ćwiartce”. Następnie tradycyjne przetarcie w Gdańsku w „Biegu Św. Dominika”. Każdy poleciał swoje, ale nikt też nie „wystrzelił” z super formą. Zresztą to były zawody pełne błędów: Agnieszka Budek przyjechała na ostatnią chwilę, Aneta Turalska pobiegła o jedno okrążenie więcej, a ja startowałem z kontuzją. W sierpniu było kilka startów indywidualnych. Dwa pierwsze miejsca Agnieszki i Anety w Bodzanowie. Do tego doszły dobre starty Oli Bigorajskiej w „Biegu Obrońców Płocka” oraz Konrada Kowala w „Szybkiej Trójce”.  Sierpień minął pod znakiem ciężkich treningów. Pięcioosobową ekipą pojechaliśmy ponownie na obóz przygotowawczy do Szklarskiej Poręby. Warto dodać, że Agnieszka Budek w lipcu i sierpniu na treningach przebiegła 630 km!!!

No i zaczęło się na poważnie 3 września z zaskoczenia. Bieg na 10 km w Sierpcu. Ja na mikrofonie spikeruję. Moje „Gwiazdy” jak zawsze w czołówce. Wtem w połowie dystansu Aneta wyprzedza Agnieszkę i mknie do mety niczym uskrzydlona. Niespodziewanie łamie 40 minut!!! To był zwrotny punkt sezonu. Bieg Anety wywarł na naszych ludziach duże wrażenie – dzięki niej wszyscy wskoczyli „level up”.

Półmaraton Dwóch Mostów to był popis dziewczyn. Agnieszka i Aneta solidarnie pobiegły na 1:30:06. Zajęły 5 i 7 miejsce OPEN. Do tego Izka wyrównała życiówkę z płaskiej trasy w Poznaniu. Dobre biegi chłopaków uzupełniły całość.  Po raz drugi zajęliśmy drużynowo drugie miejsce.

Świetna współpraca z Wisła Energy Drink oraz doskonałe wyniki moich zawodników zaowocowały zainteresowaniem moją ofertą trenerską oraz chęcią przystąpienia do „Biegaj z Dymkiem”.  Na FB i mailu pojawiło się wiele zapytań. Po wstępnej selekcji udało się spotkać jeszcze w trakcie sezonu z kilkoma osobami na indywidualnych treningach. Były to osoby zdecydowane na natychmiastową współpracę, więc pokład łodzi „Biegaj z Dymkiem” zaczął się zapełniać.

Całą jesienią szalały moje „Gwiazdy”. W lokalnych biegach zawsze zajmowały miejsca na podium OPEN. Do tego doszły drugie miejsce w Soczewce drużynowo oraz trzecie miejsce drużynowo na Tumskiej Dyszce. Co ciekawe, wszystkie te miejsca drużynowo ekipa zajęła beze mnie, Marcina Dubiela i Pawła Kokockiego. Poza Agnieszką i Anetą moi zawodnicy często stawali na podium swoich kategorii wiekowych (Iza, nowy nabytek Krzysiek, Ola, Łukasz, Julek). Fantastyczną jesień zanotowała moja zawodniczka ze Szczecinka, Kamila Werner, która przypieczętowała sezon wynikiem 40:49 na 10 km. Podsumowaniem wspaniałej jesieni były rekordy życiowe, które kręcili nie tylko starzy wyjadacze, ale też „młode wilki”.

Generalnie progres zanotowali wszyscy zawodnicy. Teraz będę musiał wytężać mocno szare komórki, żeby plany treningowe, które im piszę, były jeszcze skuteczniejsze.

Przed podsumowaniem sezonu naszej ekipy zrobiłem małą podliczankę.  Wyszło mi, że trenowani przeze mnie biegacze zajęli 53 miejsca na podium (indywidualnie) oraz ustanowili w sumie 45 rekordów życiowych!!! To wszystko pomiędzy Biegiem Tropem Wilczym a Biegiem Niepodległości.

Drużynowo

zostaliśmy sklasyfikowani w następujących imprezach:

– Bieg Tropem Wilczym – Płock – 1 miejsce

– Maniacka Dziesiątka – Poznań – 8 miejsce

– Bieg OSHEE 10 km – Warszawa – 11 miejsce

– Garmin Iron Triathlon – Płock – 2 miejsce sztafeta 1/8 IM, 4. Miejsce sztafeta ¼ IM,

– Bieg Św. Dominika – Gdańsk – 2 miejsce amatorzy

– Półmaraton Dwóch Mostów – Płock – 2 miejsce

– Bieg Soczewki z BOP – Soczewka – 2 miejsce

– Tumska Dycha – Płock – 3 miejsce.

Co dalej w 2018 roku???

Ekipa się rozwija. Już nie jesteśmy łódką, czy stateczkiem, ale prawdziwym okrętem.  Z tego powodu „Biegaj z Dymkiem” wkrótce nabierze osobowości prawnej. Jednak od strony sportowej dla moich ludzi nic się nie zmieni. Będziemy biegać szybko gdzie tylko się da!!!

Zaczynamy rok nietypowo. Już 6 stycznia pobiegniemy w Warszawie w imprezie „10 K Parking Relay”.  To ciekawe zawody, rozgrywane w garażu podziemnym Centrum Handlowego „Arkadia”. Na dystans 10 kilometrów składa się sztafeta 5×2 km.  Wystawię 3 lub 4 zespoły.  Nie będziemy robić specjalnej formy na ten start, aczkolwiek jeżeli uda się wystawić najmocniejszy skład „babskiej” ekipy, to możemy namieszać …

Po garażowym bieganiu wracamy do ciężkich treningów i pojawimy się na „kresce” dopiero 4 marca w Biegu Tropem Wilczym w Płocku. Jeszcze nie podjąłem decyzji, czy weźmiemy udział w „Maniackiej Dziesiątce”, ponieważ w 2018 roku wyjątkowo jest już tydzień po „Wilczym”.

Na przełomie marca i kwietnia start w półmaratonie (Warszawa lub Pabianice) i tradycyjnie szczyt formy robimy na ORLEN WARSZAW MARATHON. Każdy znajdzie coś dla siebie, bo mamy 10 km i maraton. W przyszłym roku ciekawie zapowiada się szczególnie maraton, bo będę przygotowywał kilku doświadczonych płockich maratończyków z już dobrymi rekordami.

W maju będę chciał, żebyśmy wystartowali w „Biegu Europejskim”, sztafetach Garmin Iron Triathlon, Orlen Olimpiadzie oraz innych lokalnych imprezach.

Będzie się działo i będę Was informował na bieżąco. Mam jeszcze kilka personalnych asów w rękawach, ale … wszystko w swoim czasie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *