Szczyt okresu startowego

Zawodnicy z mojej ekipy startują na różnych dystansach w różnych odmianach biegania. Tak też było w  ten weekend.

Zaczęliśmy w sobotnie popołudnie na XVIII Biegu Solidarności im. K. Zywera.  Na starcie stanęła  piątka zawodników z ekipy BzD.  Z dziewczyn pobiegły niezawodne Aneta, Agnieszka i Ola, natomiast męską część ekipy uzupełnił wracający do formy Łukasz Bucholc  oraz moja skromna osoba.

Podobnie jak w poprzednim roku Agnieszka zdecydowanie wygrała klasyfikację kobiet, a Aneta bez problemu zajęła drugie miejsce. Cieszą dobre miejsca, ale cieszy przed wszystkim forma moich Gwiazd.   Dziewczyny teraz mniej trenują, za to dużo startują. Jednak zima była mocno potrenowana i forma nadal jest wysoka.  Dystans 4,1 km dziewczyny przebiegły odpowiednio:
Agnieszka po 3:46/km

Aneta po 3:51/km

Jest to dla mnie wyznacznik, że bieganie w granicach 3:50/km przychodzi dziewczynom łatwo. Nawet jeżeli nie startują w prestiżowych zawodach, gdzie jest atest, presja wyniku i ściganie o miejsca, to potrafią utrzymać przyzwoity poziom.   Stabilizacja na obecnym poziomie pozwala myśleć o dalszej progresji jesienią.

Odprawa techniczna przed startem

Odprawa techniczna przed startem

Dobrze pobiegła Ola Bigorajska, której GPS odmówił współpracy przed biegiem, dzięki temu moja zawodniczka w 100% mogła się skupić na bieganiu.  Przed Olą jeszcze jeden start tej wiosny i udaje się na zasłużony wypoczynek.

Po długim wypoczynku do startów wraca Łukasz Bucholc. Do formy jeszcze daleko. Ale jest już minimalny progres, bo w Biegu Europejskim  finiszował  za naszymi Gazelami. Tym razem rozdzielił dziewczyny na mecie. Teraz czas, żeby po Szybkiej Trójce zająć odpowiednie miejsce w ekipie 😉

Udział w Biegu Solidarności wziąłem też ja. Zająłem 4 miejsce OPEN. Dystans 4,1 km przebiegłem ze średnim tempem 3:30/km. Nie ma tragedii, bo rywale byli blisko. Jednak do normalnej dyspozycji dużo mi brakuje. Gdy w 2015 roku  zająłem na Biegu Solidarności 4 miejsce średnia wyniosła 3:18/km. Nie ma jednak co narzekać. Zaliczyłem drugi przyzwoity start w ciągu tygodnia.  Może być tylko lepiej.

Od razu po Biegu Solidarności wybraliśmy się do Gorzewa na Rykowisko.  Bezpośrednio nie szykowałem żadnego ze swoich zawodników do tego startu, ale ciekawiła mnie postawa Adama Budziło i Krzyśka Skroka. Trenowałem ich do OWM. Tam starty nie wyszły jak planowaliśmy.  Jednak uważałem, że z tych przygotowań „coś powinno zostać”.

Krzysiek pobiegł mocno pierwszą połowę i w drugiej dopadł go potężny kryzys. Wykorzystał to Adam, który całość przebieg spokojnie. Adam na ostatnich kilometrach wyprzedził Krzyśka. W efekcie Adam zajął 6 miejsce OPEN, a Krzysiek 7 miejsce.  Gratulacje chłopaki za hart ducha! 7,5 godziny na nogach to nie byle co.

Sobota była łaskawa dla biegaczy. Jednak w niedzielę nie było tak lekko.  Ewa Rek i Bartek Domański wzięli udział w 3. PKO Bydgoskim Festiwalu Biegowym.  Wystartowali na dystansie 10 km. Niestety upalne warunki sprawiły, że nie było mowy o rekordach życiowych.  Skończyło się na wynikach: Ewa 54:18 oraz Bartek 51:31, które nie oddają ich rzeczywistej dyspozycji. W przypadku Ewy i Bartka też czas  na krótkie roztrenowanie
i z końcem czerwca wracamy do gry!

Tego samego dnia Marek Adamczyk poza upałem zafundował sobie bieg przełajowy na dystansie 17 km i 50 przeszkód po drodze, czyli Runmageddon Clasic w Modlinie. Całość wyzwania zajęła Markowi nieco  ponad 4 godziny i 4 minuty. A z tego co się dowiaduję od mojego nowego zawodnika, to jesienią ma być dłużej i więcej.

Do końca czerwca będziemy startować w każdy weekend. Szykuje się pracowity czerwiec 🙂

Użyte zdjęcia pochodzą z Petronews.pl.

poniżej pełna galeria

http://petronews.pl/pobiegli-na-czesc-krzysztofa-zywera-xxviii-bieg-solidarnosci-w-plocku/

2 przemyślenia nt. „Szczyt okresu startowego

  1. Wszystko się zgadza od początku biegu solidarności ogladałem wasze plecy od samego początku 😉 a na koniec coach wsadził mi dubla

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *