Jeden tydzień, dwa starty, osiem razy podium!

Poprzedni tydzień był bardzo emocjonujący dla naszej ekipy. Niestety ze względu na moje urlopowe wyjazdy najpierw do Gdańska, a później do Wisły, zdaję relację z zawodów dopiero teraz.

15 sierpnia w Bodzanowie odbył się II Bieg o Puchar Wójta Gminy Bodzanów. Zawody odbyły się na dystansie 10 km. Trasa nie była atestowana. Bieg się jednak rozwija, wytyczono klasyczny dystans 10 km, zainwestowano w elektroniczny pomiar czasu. Także nagrody dla najlepszych zawodników były bardzo dobre jak na lokalne zawody. Z tego powodu na zawody ściągnąłem nasze  teamowe „Gwiazdy”, czyli Agnieszkę Budek i Anetę Turalską.  Dziewczyny wykorzystały fakt, że nie było silnych rywalek z zewnątrz i spokojnie rozegrały bieg po swojemu. Agnieszka pewnie zajęła pierwsze miejsce z czasem 41:33, a Aneta równie pewnie finiszowała na drugim miejscu z wynikiem 43:18.  Jako spiker prowadzący imprezę rozpierała mnie duma, że moje podopieczne były bezkonkurencyjne.  Ze szkoleniowego punktu widzenia cieszyłem się, że w ten bieg dziewczyny nie włożyły 100% sił. Bo już za 5 dni czekał je „I Bieg Obrońców Płocka”.  Poniżej wyniki z Bodzanowa:

http://www.czasomierzyk.pl/wyniki2016/d103/export-pdf-o.php?kategoria=OPENK

gwiazdy spokierka

W sobotę w Płocku nie było już tak łatwo. Pogoda typowo letnia, upał i duchota, a rywali mocniejsze. Agnieszka, pomimo, że pokonała tą ciężką trasę w 41:02, musiała uznać nieznaczną wyższość doświadczonej Marioli Sudzińskiej. Finiszowała jako druga. Na podium załapała się także Aneta, która do mety dzielnie odpierała ataki młodej Anny Blachowskiej. Czas na swoim aktualnym pułapie 43:54.  Dwa biegi w jednym tygodniu i dziewczyny dwukrotnie znalazły się na podium kobiet w generalce. Piękny tydzień!  W najbliższą sobotę Aneta walczy na ‘swoich śmieciach” w Sierpcu na 10 km, i 2 września jedziemy na krótkie zgrupowanie przed Półmaratonem Dwóch Mostów do Szklarskiej Poręby.

Gwiazda

turalskaBardzo  dobry bieg zaliczyła moja  Iza. Od połowy czerwca regularnie trenuje i efekty są wyśmienite. Dyszkę pokonała w czasie 50:23. Zajęła wysokie 12. miejsce w klasyfikacji generalnej kobiet, 4. w kategorii wiekowej oraz 4. w płocczankach. Dobry bieg na przetarcie przed półmaratonem.

iza

Jako 20. Kobieta na mecie finiszowała Lena Rzepecka. Poprawiła życiówkę na 10 km,  która wynosi teraz 54:24 . To dobry wynik, biorąc pod uwagę, że jeszcze w poniedziałek biegała z Anką Pogodzińską 24 km.

lena

My faceci też nie próżnowaliśmy. W czołowej siódemce było nas aż trzech. Bardzo dobry bieg taktyczny rozegrał Paweł Kokocki, który na te zawody przyjechał specjalnie z Torunia. Dziękuję Pawłowi za poświecenie, że kiedy trener i drużyna go potrzebują zawsze możemy na niego liczyć. Paweł spokojnie rozpoczął pierwsze kilometry, nabierając prędkości z dystansem. Konsekwentnie łykał kolejnych rywali i finiszował na 3. Miejscu OPEN z wynikiem 34:50.  Taki wynik to dobry prognostyk przed Mistrzostwami Polski w półmaratonie, które odbędą się tradycyjnie w Pile 4 września.

Kokocki

Biegu swojego i Dubiela nie będę rozdzielał na dwa akapity. Od startu biegliśmy razem. Utworzyła się dobra grupa, w której tempo ciągnęło na zmianę dwóch „czerwonych” i dwóch „niebieskich”. Dubiel, zgodnie z moimi zaleceniami z odprawy przedstartowej, wiózł się na plecach rywali. W sumie wszyscy z ekipy tak w tym dniu zrobili poza … mną. Na czwartym kilometrze tempo naszej grupy spadło, ja poczułem się za dobrze i wyrwałem do przodu co sił. Grupa uległa rozerwaniu. Jednak przed podbiegiem zaczął doganiać mnie jeden z rywali. Kiedy mnie doszedł, okazało się, że to Dubiel. Dalej razem kontynuowaliśmy zmagania. Podbieg na ul. Kazimierza Wielkiego pokonaliśmy ramię w ramię. Jednak tutaj wyszło dobre przygotowanie siłowe Marcina. Fizycznie okazał się mocniejszy i od razu na podbiegiem zaczął zyskiwać przewagę. Szybko nadrobił nade mną ok. 80 metrów, które pewnie utrzymał do mety. Mnie atak na 4. kilometrze kosztował dużo sił i nie byłem w stanie podjąć walki. Marcin zajął 6 miejsce z czasem 36:10 (drugi w kategorii M-20). Ja dobiegłem siódmy w wynikiem 36:33 (drugi  w kat. M-30). W klasyfikacji płocczan przegraliśmy tylko z Przemkiem Giżyńskim.

braciak mła

Czy jestem zły, że ograł mnie mój uczeń? Nie, wprost przeciwnie. Rok temu, kiedy rozpoczynaliśmy współpracę, Marcin przebiegł dychę w czasie nie co ponad 40 minut. W ciągu 13 miesięcy popełnił fantastyczny progres. W 90% jego wyniki są jego zasługą. Cieszę się, że pomimo swojej wiedzy Marcin ufa w moje doświadczenie i trenerski nos.

Jego wygrana ze mną wisiała w powietrzu od dawna.  Cieszę się więc, że to teraz Marcin musi bronić pozycji lidera. Ze mnie zeszła presja i teraz to ja będę atakować. A stary, trapiony kontuzjami „Kołczu” łatwo nie odpuści 😉

Łatwo nie odpuści także Łukasz Bucholc, który walczy o odzyskanie formy z wiosny. Czas 40:20 nie urywa, ale Łukasz wie, że jest potrzebny Kołczowi i drużynie na Półmaraton Dwóch Mostów. Na pewno się pozbiera do tego czasu i będzie silnym punktem drużyny.

bucholc

Na szczęście wewnętrzna konkurencja w ekipie jest, bo lider drugiego zespołu BzD n” Dwa Mosty”, czyli Michał Bąkiewicz utrzymuje równą formę.  U progu sezonu poprawił życiówkę na 41:24, a potem trzykrotnie pobiegł 42 minuty z hakiem. Równa forma Michała to dobra oznaka przede wszystkim pod kątem zbliżającego się Maratonu w Poznaniu.

Michał

48 minut, takie czas wpisałem Arkowi Kozimińskiemu w planie treningowym w rubryce oznaczonej „20 sierpnia”. Cieszę się, że pomimo pogody za którą nie przepada wypełnił plan w 100%. Nabiegał dokładnie 48:48. Forma Arka dopiero nabierze rozpędu, bo przygotowywana jest na 11 września.

Arek

Poniżej wyniki „I Biegu Obrońców Płocka”.

https://superczas.pl/userfiles/events/82/open.pdf

Suma takich miejsc mogła dać tylko jeden wynik w klasyfikacji drużynowej.

https://superczas.pl/userfiles/events/82/druzyny.pdf

Po raz trzeci w tym sezonie zwyciężamy jako ekipa. W lutym „Bieg Wilczym Tropem”, a na początku sierpnia „Bieg Świętego Dominika”. Dziękuje wszystkim zawodnikom, tym którzy punktowali i nie. To nasz wspólny, ciężko zapracowany sukces.  Nasze dobre miejsca w drużynówkach to nie przypadek, to nie suma indywidualnych umiejętności moich zawodników. Ja głęboko wierzę w synergię w sporcie. Każdy start w zawodach drużynowych jest dokładnie zaplanowany i przemyślany przez mnie. Odpowiednie przygotowanie, rozkładanie sił w sezonie i logistyka mają znaczenie nawet w amatorskim sporcie.  Oby nasza dobra passa trwała jak najdłużej. Ale każde miejsce przyjmujemy z dumą i pokorą.

drużynówka

Jeszcze słowo o samych zawodach. Była to  pierwsza edycja „Biegu Obrońców Płocka”, więc byłem ciekawy jak uda się impreza. Można śmiało powiedzieć, że zakończyła się sukcesem. Chciałem pogratulować kolegom z No Age Limit dobrych zawodów na ich fan-pagu, jednak Facebook wyświetla mi takowy komunikat „Przepraszamy, nie możesz dodać tego użytkownika do znajomych”. Komentarzy i lajków też nie mogę zrobić 🙁

Mimo wszystko gratuluję wysokiego poziomu  sportowego i organizacyjnego. Impreza została sprawnie  przeprowadzona, trasa była dobrze zabezpieczona przed autami oraz czytelnie oznaczona dla zawodników. Tabliczki- znaczniki informowały jeszcze w poniedziałek, gdzie znajdują się poszczególne kilometry. Na pewno wzruszające były wszechobecne motywy nawiązujące do Obrony Płocka 1920. Za rok na pewno weźmiemy udział w tym biegu.

A jakie nasze dalsze plany. 2 września grupą PRO wyjeżdżamy na krotki obóz kondycyjny do Szklarskiej Poręby. W Półmaratonie Dwóch Mostów, podobnie jak na sztafecie Ekiden, wystawiamy dwa zespoły. Po tych zawodach w 95% wyklarowały mi się składy poszczególnych drużyn. Wkrótce je przedstawię na stronie.

Tymczasem pozdrawiam z Wisły. Pewnie jak czytacie ten tekst w czwartek rano jestem na trasie treningu: Wisła – Równica – Ustroń – Czantoria – Jaszowiec – Wisła. Ma wyjść ok. 30 km.

Pozdrawiam i do zobaczenia na trasach!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *