Cele

Jeżeli nie wiesz dokąd biegniesz,
nigdzie nie dobiegniesz.

Kiedy ścigałem się wyczynowo moje cele wyznaczał kalendarz  biegów i ranga zawodów. Dzięki temu łatwo było o koncentrację i systematykę w treningu i odżywianiu. To, co motywuje do treningu większość z nas to chęć bycia zdrowym i wysportowanym. Jeżeli chcecie spróbować czegoś więcej i planujecie zrobić krok do przodu, potrzebujecie dwóch rzeczy: ołówka i notesu.

Jaki musi być Twój cel?

  • Konkretny i mierzalny

Dobry cel możesz dokładnie zmierzyć i jest on wystarczająco precyzyjny, aby skierować Twoją uwagę na zmiany, których trzeba dokonać.

Jeżeli ukończyłeś maraton w 3 godz. 50 min. w tym roku i planujesz kolejny start w przyszły roku, nie możesz powiedzieć: „chcę się poprawić”. Musisz jasno określić, że Twoim celem jest 3 godz. 30 min., 3 godz. 20 min. lub 3 godz. 10 min.

  • Trudny, ale realny

Cele muszą być na tyle duże, aby inspirować do działania, ale nie na tyle duże, abyś denerwował się że ich nie osiągniesz.

Jeżeli pobiegłeś w tym roku 49 minut na 10 km, to Twoim kolejnym krokiem powinno być osiągnięcie np. 42 min w kolejnym roku. Jeżeli zaplanujesz, że chcesz „złamać” 40 minut, może okazać się, że to cel całkowicie nierealny.

71W 2010 roku wyznaczyłem swój cel na 2:59 w maratonie. Pomimo, że wykonałem zaledwie 60% założonego treningu nie zweryfikowałem oczekiwań na 3:10 lub 3:15. W efekcie od 30 km miałem problem z poruszaniem się do przodu. Zawody ukończyłem z wynikiem 3:26:10. Oto doskonały przykład braku rewizji celu do swoich aktualnych możliwości

 

 

 

  • Krótko i długoterminowy.

Jestem zwolennikiem teorii Leo Beenhakkera, czyli „step by step”. Trening biegacza to długi i skomplikowany proces. Niestety, nie można ominąć lub przyśpieszyć żadnego etapu. Najważniejszy jest oczywiście cel długoterminowy. Cele krótkoterminowe są tylko ewaluacją zaawansowania przygotowań do imprezy docelowej i nie powinny stanowić celu samego w sobie.

  • Stawiaj cele, na które Ty będziesz mieć wpływ.

Zadaj sobie pytanie: „Jak to zrobię”? Przecież samo się nie zrobi.
Chcesz ukończyć pierwszy maraton? Zastanów się, co w związku z tym będziesz robić. Na przykład:

• Będę biegać 4 razy w tygodniu.
• Co drugą niedzielę będę robić długie wybieganie w granicach 30 km.
• Planuję ukończyć półmaraton pomiędzy 6, a 2 tygodniem przed maratonem.
• Będę unikać alkoholu w ostatnich 6 tygodniach przed maratonem.

Odpowiedni dobór celu to połowa sukcesu. Druga połowa, czyli realizacja, to już czysta przyjemność.

61

I jeszcze jedna ważna zasada!

Pamiętajcie, że jeżeli macie wyznaczony konkretny cel, należy go wykonać jak najmniejszym nakładem sił. Czyli jak najwięcej za jak najmniej. Bieganie dla samego biegania nie ma nic wspólnego z osiąganiem wysokich wyników.

DUŻO nie zawsze oznacza DOBRZE!

Comments Closed