Biegowy Snajper

Wszyscy biegamy na czas. Zazwyczaj biegamy, żeby ten czas na zawodach był jak najkrótszy. A co jeśli sprawdziłem, czy można „wycelować” w konkretny czas???

Koronawirusowa przerwa spowodowała, że nie możemy startować, ani normalnie trenować. Żeby podtrzymać gotowość bojową moich ludzi zadałem im 9 dni temu następujące zadanie. Do zabawy zaprosiłem także swojego przyjaciela i rywala, Marka Zycha.

Oto treść zadania:

Snajper – 19 kwietnia 2020 r. (niedziela) godz. 5:00 – 20:00

Test macie przeprowadzić w niedzielę. Wtedy nikt nie pracuje, więc szanse będą równie dla wszystkich.

Biegowy Snajper polega na przebiegnięciu 3 kilometrów w idealnym (lub jak najbliżej) czasie wyznaczonym przeze mnie. Nie liczy się czas całych 3 kilometrów, tylko wynik poszczególnych kilometrów.

Poniżej każdemu wyznaczam czas trzech kolejnych kilometrów do przebiegnięcia. Wygrywa ten, którego suma odchylenia od wskazanych przez mnie czasów będzie najlepsza.

Np. daje Marcinowi Lewandowskiemu zadanie:
2:32-3:50-2:29. On pobiegł: 2:31-3:50-2:24, więc wynik to 1+0+5=6

Im niższy wynik tym lepiej.

Zasady:

  1. biegacie sami!
  2. startujecie z wykasowanym GPS od „zera”
  3. poszczególne kilometry łapie „autolap”
  4. nie wolno się zatrzymywać
  5. nie wolno włączać „auto zająca” w zegarku
  6. nie wolno włączać pauzy w trakcie testu
  7. przesyłacie link z testu na maila (w celu weryfikacji)
  8. to jest zabawa
  9. zwycięzca wygrywa miesiąc zwolnienia z abonamentu ERA GSM BZD
  10. tutaj chodzi o precyzję, a nie o jak najszybsze przebiegniecie

Niedziela była łaskawa dla nas. Wiał mocy wiatr, ale temperatura i niebo sprzyjały szybkiemu bieganiu. Znam możliwości swoich biegaczy, więc zadałem każdemu inne czasy.

Założyłem klucz:

1 km – szacunkowe tempo biegu na 3000 m (uzależnione od aktualnego poziomu wytrenowania)

2 km – trucht (tempo w zależności od charakterystyki zawodnika)

3 km – bieg na dystansie 1 km w maksymalnym tempie

Wyniki okazały się bardzo ciekawe. Najmniej kłopotu sprawił 1 km. Odchył od normy wynosił zaledwie 2,8 sek. na osobę (25 sek. sumarycznie).

Im głębiej w las tym ciężej. Drugi kilometr od średnia aberracja 4,8 sek. (suma 43 sek., z czego ponad 1/3 wygenerowała Agnieszka Budek).

Na końcu było już ciężko, ale tempo 3 km było już ambitne. Tutaj średni odchył wynosił 5,9 sek. ( w sumie 59 sekund).

Średnie wyniki byłby bliższe zaplanowanym przeze mnie, gdyby przyjąć założenie, że czasy za szybkie i za wolne się „niwelują”. Ja jednak liczyłem każdy odchył w jedną stronę.

Poniżej mace wyniki moich zawodników i Marka Zycha, który pobiegł moje założenie.

Jak widać, Agnieszka Budek nie miała problemu mocno pobiec szybkie odcinki, ale duży odchył był na drugim kilometrze. To potwierdza moją wiedzę, że Budkowa za szybko truchta. Blisko wskazań pobiegły: Ola Bigorajska  i Monika Brulińska.  Jak szwajcarski zegarek szła Aneta Turalska, jednak „zniszczył” ją ostatni kilometr. To samo tyczy się Marka Adamczyka i Jarka Bieńkowskiego, którym najwięcej zabrakło na 3. km. W tych przypadkach brakuje po prostu przetarcia startowego. Czarnym koniem zabawy okazał się Bartek Domański, z którym biegaliśmy dzień wcześniej. Biegał bardzo luźno i widać było, że zadanie nie sprawi mu kłopotu. Jak widać po czasach, Bartek kontrolował przebieg wydarzeń na każdym odcinku.

Ja przeszarżowałem pierwszy kilometr  i na trzecim zabrało już mocy. Ale nie jest źle, bo to był mój siódmy trening w tym tygodniu.

Brawa dla Marka Zycha, który pobiegł bardzo równo, a na końcu wykazał się najszybszym kilometrem ze wszystkich.

Wyniki poniżej:

W górnym rzędzie czasy zadanie przez mnie, a poniżej uzyskane wyniki i odchły od normy.

Wyniki do pobrania

 

Podkreślam, że dla mnie i moich zawodników, Biegowy Snajper miał charakter zabawy połączonej z mocnym treningiem.

Już w maju kolejny test . Mam nadzieję, że nie każdy indywidualnie, ale przeprowadzę go już w większej grupie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *