my

Czasami się wygrywa, czasami się przegrywa, a czasami remisuje.

To cytat trenera wszechczasów Kazimierza Górskiego. Po „Nocnym Biegu Kopernikańskim” stwierdziłem, że bieg też można zremisować. Ale po nocnym Półmaratonie we Wrocławiu, wróciłem do przekonania trzeba przede wszystkim wygrywać. Na remis pobiegła moja ekipa w Toruniu, ale we Wrocławiu to było już zdecydowane zwycięstwo. A dlaczego taka ocena? Dojdziemy do tego  dalszej części wpisu. Czytaj dalej

placy

Szklarska Poręba po 10 latach

Jak byłem młody i szybki, to każdego roku wyjeżdżałem na obozy treningowe z moim klubem MUKLA (potem MUKS), z Legią Warszawa, z Expomem Krośniewice, a na koniec jako samotny biegacz. Ostatni raz na zgrupowaniu byłem z Przemkiem Giżyńskim w marcu 2006 roku w Mielnie-Unieściu. Pomiędzy 1996 a 2006 rokiem zaliczyłem wiele miejscowości: Zakopane, Świnoujście, Ustka, Wisła, Poronin itd. itp. Ale od kiedy pierwszy raz pojechałem w Karkonosze, od razu to miejsce spodobało mi się do trenowania. Czytaj dalej