Kulminacja sezonu

Sezon startowy, a raczej jego pierwsza runda, już za nami. Ostatni tydzień był bardzo napięty. Moja ekipa startowała niemal co 2-3 dni.

Wiosną, pomiędzy Biegiem Wilczym a Orlen Warsaw Marathon, realizowaliśmy politykę startową ściśle  nastawioną na rekordy życiowe. W maju postawiliśmy na spontaniczne starty i więcej luzu. W czerwcu mamy zaplanowane roztrenowanie, więc teraz wykorzystujemy niewykorzystane pokłady formy. Czytaj dalej

Ciężkie otwarcie sezonu

Bieg Tropem Wilczym, jak co roku, wzbudzał wiele emocji. W końcu dla większości zawodników to pierwszy poważny sprawdzian przed zbliżającym się sezonem.  Od kilku lat sezon biegów w Polsce trwa okrągłym rokiem, ale ja pozostaję wierny starym metodom szkoleniowym i głęboko wierzę w zimowe „budowanie fundamentów”. Z tego powodu dla mojej ekipy płocki Bieg Tropem Wilczym był pierwszym startem.   Czytaj dalej

Nasz biegowy slang

Poszedłem w trupa, złamałem trójkę, ale nie pobiłem życiówki. Do połówki noga się kręciła, ale później odcięło mi prąd. Ale i tak nie jest źle, zgrzałem kilku ściągaczy.

Tak mniej więcej wyglądają rozmowy biegaczy po zawodach. Jak czytam stare artykuły ze swojego bloga to też się łapię na tym, że piszę biegowym slangiem nie zawsze zrozumiałym dla człowieka spoza branży.

Dlatego dzisiaj temat na lekko, o biegowym slangu. Czytaj dalej